Prom Heweliusz – ile ofiar pochłonęła katastrofa?
W katastrofie promu Jan Heweliusz oficjalnie zginęło 55 osób, a 9 członków załogi ocalało. Do tragedii doszło w nocy z 13 na 14 stycznia 1993 roku na Bałtyku, w pobliżu niemieckiej wyspy Rugia.
Ile osób zginęło na promie Jan Heweliusz?
Na pokładzie znajdowały się 64 osoby. Oficjalne ustalenia Izb Morskich wskazują, że zginęło 35 pasażerów i 20 członków załogi. Uratowano 9 osób, wszystkie należały do załogi.
| Kategoria | Liczba |
|---|---|
| Pasażerowie | 35 |
| Członkowie załogi | 20 |
| Ofiary ogółem | 55 |
| Ocaleni członkowie załogi | 9 |
Skąd wzięła się liczba 56 ofiar?
W niektórych publikacjach pojawia się liczba 56 ofiar. Rozbieżność wiąże się ze sprawą 17-letniej Austriaczki Silvii Eichert. Jej nazwisko miało zostać dopisane do listy osób znajdujących się na promie dopiero po pewnym czasie, dlatego część źródeł przedstawia inną liczbę niż oficjalne zestawienia Izb Morskich.
Wątpliwości wokół dokumentacji podsycały także hipotezy o obecności na promie pasażerów na gapę, określanych jako „blindziarze”. Nie ma jednak potwierdzonych dowodów, które pozwalałyby doliczyć takie osoby do liczby ofiar. Dlatego w odpowiedzi na pytanie, ile ofiar pochłonął Heweliusz, należy podawać oficjalną liczbę 55, a liczbę 56 traktować jako kwestionowaną rozbieżność źródłową.
Najczęściej wskazywane powody różnic w publikowanych statystykach to:
- Sprawa Silvii Eichert – jej nazwisko pojawiło się w dokumentacji w późniejszym czasie.
- Niepotwierdzone informacje o pasażerach na gapę – brak dowodów, aby takie osoby znajdowały się na pokładzie i zginęły w katastrofie.
- Niepełna i sporna dokumentacja – sprawa była przez lata przedmiotem postępowań, analiz dziennikarskich i sporów rodzin ofiar.
- Teorie spiskowe – nie potwierdzono między innymi doniesień o przemycie broni ani o wybuchu na promie.
Dlaczego zatonął Jan Heweliusz?
Katastrofę wiązano z połączeniem kilku czynników: sztormem o sile 12 stopni w skali Beauforta, problemami ze statecznością jednostki oraz nieszczelną furtą rufową. Woda mogła przedostawać się na pokład samochodowy, a przesuwający się ładunek pogłębiał przechył promu.
Znaczenie miał także stan techniczny statku i działanie systemu balastowego. Jan Heweliusz przewrócił się do góry dnem i zatonął w pobliżu Rugii. Wrak spoczywa na głębokości około 25 metrów.