Strona główna
Podróże
Tutaj jesteś
Podróże Gdzie spędzić ciekawe studenckie wakacje

Gdzie spędzić ciekawe studenckie wakacje?

Data publikacji: 2026-02-16

Jeśli szukacie wakacji, które będziecie wspominać przez lata, zapomnijcie o all inclusive. Najlepsze opcje dla studentów to rejs żaglówką po greckich wyspach (od 150 euro za tydzień z głowy przy 6 osobach), trekking po szlakach w Bieszczadach czy Rumunii (koszt minimalny, przeżycia maksymalne) albo autostop przez Bałkany. 

Rejs po wyspach vs. lądowy wyjazd

Chorwacja od strony morza to zupełnie inny kraj – dopiero z pokładu łodzi rozumiecie, dlaczego tak mówią o Adriatyku. Grecja działa podobnie. Wynajem żaglówki ze skipperem (który prowadzi łódź i pokazuje najlepsze zatoczki) to najlepsze, co możecie sobie zafundować. Przy ekipie 6 osób wychodzi taniej niż pokój w hostelu w Atenach, a do tego macie mobilny hotel i dotrzecie do plaż, gdzie nie ma ani jednego turysty z autokarów.

Skipper nie tylko prowadzi łódź – pokazuje miejsca, gdzie restauracje serwują świeże ryby za 7-8 euro zamiast turystycznych 25. Podpowiada, gdzie zacumować, żeby rano obudzić się w ciszy, nie w marinie pełnej jachtów. Rejs dla studentów to sprytny sposób na zobaczenie Grecji, Włoch czy Chorwacji od kuchni, przy budżecie bliższym biwakowi niż hotelowi.

Jak zorganizować trekking survival bez wpadania w turystyczne pułapki?

Bieszczady, rumuńskie Karpaty czy bułgarski Pirin to opcje dla tych, którzy chcą prawdziwego survivalu bez wydawania fortuny na kursy. Wystarczy namiot (można pożyczyć), śpiwór i podstawowa umiejętność czytania szlaków. W Rumunii możecie przejść Góry Fogaraskie – to szlak, gdzie spotkacie więcej owiec niż ludzi, a nocleg w schronisku kosztuje 5-10 euro. Jedzenie kupujecie po drodze w małych wioskach.

Survival to nie Bear Grylls pijący własny mocz. To umiejętność rozpalenia ognia, gdy namiot jest mokry, znalezienia źródła wody i dopięcia budżetu tak, żeby starczyło do końca. W Bieszczadach możecie biwakować legalnie w wielu miejscach – kluczowa zasada: nie zostawiać śmieci i rozpalać ogniska tylko w wyznaczonych miejscach.

Autostop przez Bałkany – czemu to wciąż działa w 2025 roku?

Autostop nie umarł. W Serbii, Bośni czy Macedonii Północnej ludzie nadal zabierają stopowiczów, bo tam ta kultura jeszcze istnieje. Koszt? Benzyna praktycznie zero (kierowcy nie biorą pieniędzy), noclegi przez jakąś apkę albo w hostelach za 8-12 euro. Jedzenie na bazarach – świeże warzywa i ser za grosze.

Najważniejsza zasada: wyjeżdżacie wcześnie rano, bo po południu ruch słabnie. Tabliczka z nazwą miasta działa lepiej niż kciuk w górę. Serbia – Belgrad, Niš, klasztory w górach. Bośnia – Mostar, kąpiel w Unii pod starym mostem. Macedonia – Ochrydzkie Jezioro, gdzie woda jest czysta jak w Alpach, a turyści jeszcze nie zdążyli wszystkiego zniszczyć.

Co pakować, żeby nie dźwigać balasту?

Plecak 40-50 litrów wystarczy na 2-3 tygodnie. Kluczowa zasada: jeśli możesz to uprać w zlewie, nie bierz drugiego kompletu. Szybkoschnące ubrania, powerbank 20000 mAh (ładuje telefon 4-5 razy), apteczka podstawowa i karta płatnicza z niskimi opłatami za wypłaty za granicą (Revolut, Wise).

Na rejs: krem z filtrem, bo od odbicia słońca od wody spalisz się szybciej niż na plaży. Lek na chorobę morską dla tych, którzy nie wiedzą, jak reagują na fale.

Na trekking: latarka czołowa (ręce muszą być wolne), zapasowe skarpety (mokre stopy to pęcherze gwarantowane) i miska/łyżka (w górskich schroniskach dostaniecie zupę, ale nie zawsze sztućce).

Kiedy rezerwować i planować wyjazd, żeby złapać najlepsze ceny?

Rejs po Grecji: rezerwujcie w lutym-marcu na czerwiec lub wrzesień. Sierpień to najdroższy miesiąc (ceny skaczą o 30-40%), a wrzesień daje ciepłe morze i mniej tłumów.

Trekking: możecie jechać w zasadzie od razu po sesji. Maj-czerwiec w górach to okres, gdy szlaki są już przejezdne, a deszcze jeszcze nie zaczynają padać codziennie (jak w lipcu).

Autostop: nie ma złego sezonu, ale unikajcie świąt narodowych w krajach docelowych – wtedy drogi są puste albo zakorkowane, nie ma złotego środka.

Hostele rezerwujcie max tydzień wcześniej. W Bieszczadach schroniska nie wymagają rezerwacji (poza szczytami w sierpniu), ale przyjdźcie przed 18:00, bo później kuchnia zamyka się i zostaniecie bez ciepłego posiłku.

Artykuł sponsorowany

Redakcja statki.net.pl

Redakcja statki.net.pl to grupa specjalistów z zakresu transportu, motoryzacji i tematów związanych z mężczyzną.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?