Niekiedy stojąc na Wałach Chrobrego lub wyruszając w rejs cumującym u ich podnóża statkiem – przyglądamy się małemu domkowi w różowym kolorze, który stoi na wysepce naprzeciwko Wałów.

Wysepka, na której stoi, to Bielawa, wciśnięta między koryto Odry Zachodniej z jednej, a Duńczycy z drugiej strony. Jeszcze kilka setek lat temu była ona częścią leżącej obok Wyspy Grodzkiej. Ale w drugiej połowie XVII wieku południowy kraniec wyspy odcięto od całości, przekopując tam niewielki kanał.
Przed drugą wojną światową wysepkę tę nazywano Bleichholm. Pochodzenie tej nazwy można wywodzić od słów bleich – czyli blady albo bleichen – czyli bielić. Określenie holm  w nazwie oznaczać może kępę, wyspę, ostrów. Można zatem przypuszczać, że wysepka służyła kiedyś do bielenia płótna. W dawnych czasach bielono płótno lniane lub konopne. Duże płaty tkanin rozkładano na trawie, żeby wysychając na słońcu – bielały. Ze względu na pogodę, najczęściej proces ten przeprowadzano w maju i czerwcu. Żeby go przyspieszyć, tkaniny polewano wodą. Wszystkie te czynniki wpływały na to, że miejsca do bielenia urządzano na południowych stokach lub brzegach, koniecznie w pobliżu rzek.  
W XVIII wieku, kiedy w Szczecinie powstawały fortyfikacje, umocniono również tę wysepkę. A od drugiej połowy XIX stulecia, kiedy miasto straciło status twierdzy, wysepka służyła celom sportowym – była na przykład siedzibą klubu żeglarskiego.
W 2007 roku, tuż przed pierwszym w mieście finałem regat The Tall Ships’ Races,  na wyspie wzniesiono Centrum Zarządzania Bezpieczeństwem, czyli ten rzucający się w oczy różowy budynek, w którym mieścił się m.in. rzeczny komisariat policji i centrum łączności. Od tamtej pory miejsce to jest stanowiskiem dowodzenia w czasie imprez masowych, organizowanych na Wałach Chrobrego i  Łasztowni. Wykorzystywane jest szczególnie od wiosny do późnej jesieni jako miejsce koordynacji działań służb ratownictwa wodnego.

Leżąca tuż obok Bielawy Wyspa Grodzka, której ta mała wysepka była kiedyś częścią, oficjalnie nazywa się Grodzką Kępą, ale w potocznym użyciu wszyscy określają ją mianem wyspy. I choć dzisiejsza nazwa tego miejsca nawiązuje do grodu, nie ma nic wspólnego z dawnym nazewnictwem tego miejsca. Wyspa Grodzka też kiedyś była częścią większej całości – Ostrowa Grabowskiego (to ta wyspa, na której stoi elewator zbożowy). W średniowieczu nazywano ją Łąką Rzeźników, bo to na jej terenie miejscy rzeźnicy dokonywali uboju bydła. W XVII stuleciu przekopano kanał pomiędzy Odrą a Duńczycą, który oddzielił dzisiejszą Wyspę Grodzką od dużego Ostrowa Grabowskiego. Kanał ten początkowo nazywano Wolim Rowem (prawda, że tematycznie pasuje Woli Rów przy Łące Rzeźników?).

Wiek XVIII przyniósł zmianę zagospodarowania wyspy. Zaczęto ją wówczas wykorzystywać do celów przemysłowych. Powstała tu pierwsza kuźnia, w której wytwarzano kotwice okrętowe, która już w kolejnym stuleciu rozwinęła się w spory zakład, zajmujący się produkcją nie tylko kotwic, ale też żelaznego wyposażenia statków. Zakład ten funkcjonował aż do początków ubiegłego wieku.

W końcówce XIX stulecia w miejscu Wolego Rowu przekopano nowy kanał żeglugowy, który funkcjonuje do dziś pod nazwą nawiązującą do sąsiadującej z nim wyspy – jako Kanał Grodzki. W tym też czasie zmieniona została nazwa Łąki Rzeźników – odtąd zwano ją Wyspą Rzeźniczą (Schlächterwiese).

Od okresu międzywojnia teren wyspy wykorzystywany był rekreacyjnie i do celów sportowych. Po wojnie wybudowano przy wyspie przystań żeglarską, później przystań wioślarską, a także ośrodek przygotowań olimpijskich w wioślarstwie.

Tradycje rekreacyjne i sportowe kontynuuje nowoczesny port jachtowy North East Marina, położony między Wyspą Grodzką a Łasztownią, który otwarto w 2015 roku. Zacumować w nim może ponad 70 jachtów.

Sporą część wyspy zajmują ogródki działkowe pod nazwą ROD Bielawa. Jeszcze kilka lat temu można się było na nie dostać tylko promem, kursującym na wyspę z okolic Dworca Morskiego. Od kiedy wybudowano most zwodzony, łączący Łasztownię z Wyspą Grodzką, działkowcy mają możliwość dojazdu do parkingu w okolicy mostu własnymi samochodami. 

Do prowadzonej na tych terenach działalności uboju zwierząt nawiązuje też Stara Rzeźnia, stojąca na sąsiedniej Łasztowni. Ale o niej przeczytacie w kolejnych wpisach na blogu.

W okolicach mariny na Wyspie Grodzkiej jeden ze szczecińskich autorów kryminałów – Marek Stelar – umieścił finałowe sceny swojej serii z komisarzem Dariuszem Suderem („Niepamięć”, „Niewiadoma”, „Nietykalny”).

Małgorzata Duda

Źródła

Encyklopedia Szczecina, Szczecin, brw.

https://northeast-marina.pl/ [dostęp 16.01.2022]

Zostaw komentarz